Name:

Komentarze:

09.10.2008, 18:28 :: 83.29.118.166
Bet
Jasne,że "półtorej" i "na polu" ,a jak będziesz tu dłużej to usłyszysz:"idzdze, idzdze bajaku..." więc uwaga! Z Krakusami nie tak łatwo!

15.02.2008, 22:55 :: 83.144.86.209
patryk ;D
Ja będę bronił Krakowaaaa! (bo stamtąd jestem xD) Wychodzimy na POLE, ale spaźnia się tylko w Zakopanem ;P

19.03.2007, 20:33 :: 83.5.213.71
szef
Ci, co mówią "półtorej roku", mówią też zwykle "półtora godziny", dlatego podejrzewam, że robią to złośliwie ;D Pewien mój pracownik właśnie tak gadał, więc szukałem preteksu, żeby go jak najszybciej zwolnić (nie mogłem już go słuchać). W końcu pretekst się znalazł- pijaństwo w pracy.

05.02.2007, 21:16 :: 83.175.128.51
krakowski.blox.pl
Ah :) Wybacz.
W każdym razie ja podejrzewam właśnie to miejsce :)

05.02.2007, 16:28 :: 57.66.197.36
paisse
tak dobrze jeszcze tej miejscowości nie znam:)

04.02.2007, 16:43 :: 83.175.128.51
krakowski.blox.pl
To jest robione z Mostu Kotlarskiego. Lub spod KSW. Rondo przyjaźni polsko-tureckiej ;) jest przecież w tle.

31.01.2007, 08:43 :: 57.66.197.36
paisse
w jakim miejscu zrobiłeś to zdjęcie?
czyżby na Rondzie-wykopalisku-Mogilskim


28.01.2007, 18:57 :: 87.206.143.133
mimi
i mają "weke" a my bułke wrocławską:)

22.01.2007, 10:17 :: 83.18.205.210
warszawsky
no i oni mają "pole", a my "dwór" ;-)

21.01.2007, 17:08 :: 81.186.232.22
Indi
A "spaźniać" nie razi?
Ponoć tylko Krakusy się spaźniają, a reszta Polski spóźnia się :-)
Choć słyszałam, że spaźnianie jest notoryczne, a spóźnienie jednorazowe.
Pozdrawiam.

20.01.2007, 00:57 :: 83.27.140.162
ikroopka
Obawiam sie,ze nie tylko tam mowia 'poltorej'- tu tez slysze i szalu dostaje;
to chyba jednak nie zalezy od miasta,a od ...wyksztalcenia;(

16.01.2007, 23:44 :: 84.10.72.31
hanula1950
Dla mnie to też nowość. Pozdrawiam.

15.01.2007, 15:20 :: 83.29.219.44
siestes
Myślę, że wieżowce nadałyby naszemu miastu nowej jakości, innego posmaku. To w końcu one w pewnym stopniu decydują o wielkomiejskim charakterze miasta. Oczywiście nikt nie mówi o tym, żeby te całe skyscraper'y budować na rynku czy na plantach, ale np. w rejonie ronda mogilskiego. To byłoby coś pięknego. Przeciwnikami takiej koncepcji są zazwyczaj osoby, które nigdy żadnego wieżowca na oczy nie widziały(no chyba, że biprostal:))

14.01.2007, 23:54 :: 87.206.63.149
kaaos
a słyszałem "półtorej roku" na przykład, kilka razy, od różnych osób :)
co do nowoczesnej zabudowy - w centrum na szczęście nikt takich rzeczy nie chce. chyba tylko w Warszawie takie cuda można robić, że stawia się to co się chce i to jeszcze w miejscu zabytków ;)


14.01.2007, 22:42 :: 213.134.168.40
chupacabra
takie coś zdecydowanie do Krakowa nie pasuje - mówię konkretnie o centrum, z dala od niego niech sobie powstaje. niech tylko nie popełniają znów tak drastycznego błędu jak ta paskudna galeria krakowska...

co do "półtorej" - tylko w rodzaju żeńskim (półtorej godziny), w męskim będzie "półtora". ;)

mały nikomu niepotrzebny wykład z polskiego... a te gołębie niżej są straszne - sama kiedyś przeżyłam taki nalot i do dzisiaj mam traumę.

zamiast orkiestrowego światełka do nieba

Aparat się popsuł, więc można albo odwołać noworoczne postanowienie, albo wrzucać starsze zdjęcia wygrzebane gdzieś na dysku. Niech zatem będzie ta druga opcja, do wyczerpania zapasów.


Na stronie www.krakowskieinwestycje.pl piszą: "Jesteśmy grupą ludzi związanych z Krakowem jednak męczy nas już fakt, iż na to miasto chyba każdy patrzy wyłącznie przez pryzmat jego zabytkowego charakteru. Drażni nas tzw. krakowski klimat, który polega na protestowaniu zawsze, wszędzie i przeciw wszystkiemu". Na zdjęciu krakowski skajlajn, który tworzy półtora wieżowca*. Może kiedyś będą nowe, a może faktycznie do miasta nie pasują. Zresztą nowocześnie nie musi oznaczać wysoko, a wysokie nie zawsze jest też ładnie, zwłaszcza, że takie straszydło widać potem z daleka. Mniejsza, fajna strona, naprawdę polecam.
Jeszcze jeden link znaleziony na wspomnianej stronie, a propos tematu: www.grapheine.com/bombaytv/play.php?id=310412

* Zauważyłem, że sporo osób mówi tu "półtorej", np. "półtorej miesiąca". Dla mnie nowość.